Monitoring własnego domu nie daje nieograniczonego prawa do obserwowania życia sąsiadów. Jeżeli kamera obejmuje cudzy ogród, taras czy okna, sprawa wymaga oceny zarówno pod kątem ochrony danych osobowych, jak i cywilnej ochrony prywatności.

W jednej z najnowszych decyzji dotyczących monitoringu sąsiedzkiego Prezes UODO nałożył karę za niewykonanie wcześniejszego nakazu zaprzestania przetwarzania danych sąsiadów i usunięcia ich danych z nagrań (decyzja z 5 września 2026 r., DKE.561.5.2026). Wynika z niej, że właściciel monitoringu musi rzeczywiście ograniczyć jego zasięg — samo zapewnienie, że kamery służą ochronie własnej posesji, nie wystarczy, jeżeli nadal rejestrują sąsiadów. Dalsze naruszanie ich prywatności mimo nakazu organu może prowadzić do nałożenia kary pieniężnej. Decyzja dotycząca kary jest nieprawomocna.

Niezależnie od ochrony udzielanej przez Prezesa UODO osoba, której prywatność narusza monitoring sąsiada, może dochodzić swoich praw przed sądem cywilnym. Może żądać zaprzestania naruszeń, usunięcia ich skutków, a także zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Skarga do organu nadzorczego i pozew cywilny stanowią odrębne drogi ochrony, które mogą się uzupełniać.

Pozew trzeba oprzeć na dowodach rzeczywistej ingerencji. Należy wykazać, kto prowadzi monitoring, jaki obszar obejmuje kamera, czy pozwala obserwować domowników i jak długo trwa naruszenie. Po wykazaniu naruszenia działa domniemanie bezprawności z art. 24 k.c. pozwany powinien wykazać okoliczności usprawiedliwiające jego działanie. Samo powołanie się na bezpieczeństwo posesji nie przesądza sprawy.

Żądając zadośćuczynienia za naruszenie prywatności, nie trzeba udowadniać straty finansowej. Trzeba jednak pokazać, jak monitoring wpłynął na nasze życie, np. wywołał stres, poczucie ciągłego obserwowania albo sprawił, że zaczęliśmy unikać korzystania z własnego ogrodu czy tarasu. Zadośćuczynienie ma rekompensować właśnie te uciążliwości i cierpienie. Samo naruszenie prywatności nie oznacza więc automatycznie, że sąd przyzna pieniądze. Przy ustalaniu kwoty znaczenie mają rozmiar krzywdy i intensywność naruszenia.

Przed wniesieniem pozwu warto rozważyć sporządzenie przez komornika protokołu stanu faktycznego, szczególnie jeśli zamierzamy wystąpić o zabezpieczenie na czas procesu. Protokół pozwala udokumentować położenie i ustawienie kamer, ich widoczne ruchy oraz układ nieruchomości, zanim urządzenia zostaną przestawione. Może dzięki temu wzmocnić wniosek o czasowy zakaz obejmowania monitoringiem naszego ogrodu, tarasu czy okien. Komornik zapisuje jednak wyłącznie własne naoczne spostrzeżenia — nie ustala rzeczywistego pola widzenia kamery na podstawie samego jej ustawienia ani nie zastępuje biegłego.

Zabezpieczenie pozwala uzyskać ochronę jeszcze przed zakończeniem sprawy. Trzeba uprawdopodobnić naruszenie prywatności oraz wyjaśnić, dlaczego potrzebne jest jego powstrzymanie już na czas procesu. Żądanie powinno dokładnie wskazywać obszar, którego monitoring nie może obejmować, i nie wykraczać poza niezbędny zakres ochrony. Jeśli wystarczy zmiana ustawienia kamery lub maskowanie obrazu, wyłączenie całego systemu może być zbędne. Taki protokół stanowi istotne wsparcie wniosku o zabezpieczenie, dokumentuje stan faktyczny i ułatwia uprawdopodobnienie okoliczności uzasadniających udzielenie ochrony już na czas procesu.

Jeżeli sąsiad obejmuje monitoringiem Twoją posesję i chcesz wiedzieć, jak chronić swoją prywatność, zapraszam na konsultację. Omówimy sytuację, dostępne dowody i możliwe działania, w tym uzyskanie zabezpieczenia na czas procesu.